rozaniec

SANKTUARIUM

MATKI BOŻEJ W OSTROŻANACH

logo parafia ostrozany

Maryja-wzór dla wszystkich kobiet-Wieczernik Maryjny

Maryja – wzór dla wszystkich kobiet

 

W sanktuarium Matki Bożej w Ostrożanach 8 marca odbył się kolejny Wieczernik Maryjny. Tego wieczoru Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił wieloletni ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie – ks. prof. Tomasz Pełszyk, obecny wykładowca w seminarium, posługujący w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach            Zgromadzeni na Wieczerniku i w Wieczerniku (wokół Maryi i Jezusa), przeżywając dar Najświętszej Ofiary, trwali na modlitwie, prosząc przez ręce Maryi o rozlanie łask dla wszystkich rodzin, a tego dnia w szczególności dla kobiet, aby w pełni sprostowały swemu powołaniu. Ta Eucharystia była sprawowana w ich intencji jako „kwiat modlitwy i słodycz spotkania z Chrystusem”.
             Wierni przychodzą do sanktuarium, ponieważ tu płynie głęboka cześć dla Matki Jezusa, tu człowiek może odnaleźć się w pełni, odkryć i poznać swoje wnętrze. Maryja jest doskonałym wzorem wiary. To ona otrzymała wyjątkowy przywilej: jako Matka Boża poczęła, nosiła w swym łonie i wydała na świat Zbawiciela.
             Tego dnia Ewangelia wspomina o podziale wśród tłumów w obliczu Jezusa. Jezus pochodził z rodu Dawida i narodził się w Betlejem. Ale o tym ostatnim większość nie wiedziała. Sądzono, że pochodził z Nazaretu, czyli z pogardzanej Galilei. Maryja wiele musiała wycierpieć jako Matka Syna Bożego, począwszy od Zwiastowania, aż po Ukrzyżowanie. Bo oto Pan Bóg wybiera zwyczajną niewiastę na Matkę Zbawiciela. Życie Maryi przedstawione w Ewangelii nie było łatwe. Ileż było lęku i niepewności (podobnie jest w życiu każdej kobiety), ale Maryja zawierzyła Bogu i zawsze umiała powiedzieć „TAK”. Ona jako doskonała Niewiasta jest wzorem dla wszystkich kobiet. Tak więc proszono Ją, by za Jej przykładem każda kobieta obecna na tym czuwaniu umiała w różnych sytuacjach życia wypowiedzieć własne „fiat” wyrażające pełną gotowość i zgodę wobec woli Bożej. Modlono się, aby Maryja włożyła w serca i usta kobiet swoją odpowiedź: „Oto Ja, służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa Twego”. Błagano Ją o to, by wejrzała łaskawie na każdy dom, by wypraszała dla rodzin radość i harmonię, jakie wypełniały dom w Nazarecie. Ksiądz Tomasz przedstawił życie Maryi, kiedy to musiała uciekać do Egiptu, następnie jako zatroskana Matka szukała zagubionego Jezusa, gdy w Kanie była Jego pośredniczką, w końcu, gdy musiała przejść największe boleści, uczestnicząc w Drodze Krzyżowej swego Syna, który mówi, że ma być Matką dla Jana i dla całego Kościoła, który staje pod krzyżem. I wtedy też bez wahania przyjmuje zaproszenie Boże: „Ty masz być Matką”. Maryja otrzymała od Jezusa misję miłowania nas. Miłość macierzyńską. „Maryja staje się ideałem kobiecości. Dar doświadczenia macierzyństwa to obdarowanie od Boga specjalną łaską, błogosławieństwem, człowiek współdziała w dziele stworzenia. Maryja objawia się w różnych miejscach na świecie, przychodzi jako osoba zwyczajna, skromna, ukazuje się dzieciom, ludziom prostym jako nieznana, ale bardzo bliska i ciepła” – głosił ks. Pełszyk.

            My, kobiety, mamy gorąco modlić się do Niej i oddawać się pod Jej opiekę, by uczestniczyła w naszym rytmie codziennych zajęć i naszym życiu rodzinnym. Mamy uczyć się od Maryi: usłużności, dobroci, ducha ofiary, stałości, czułości, opiekuńczości, pobożności maryjnej. Kobietę poznajemy jako wziętą z boku Adama, która jest stawiana na równi z mężczyzną. To oni razem wzięci stanowią jedno. Wierni prosili, by Maryja była zachętą, radością codzienną dla każdej kobiety, by ta była podobna do Maryi jako nowa Ewa, która jest pełna łaski Bożej i miłości do Boga i człowieka.

Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński na dzień 8 marca powiedział takie słowa: „Każdy człowiek – nawet najmocniejszy, najbardziej pewny siebie – potrzebuje dla dobra osobistego i społecznego wartości duszy kobiecej, aby mocny nie stał się tyranem, aby ten, co ufa tylko sobie – nie poniewierał dziećmi Bożymi”.
             Po skończonej Eucharystii został wystawiony Najświętszy Sakrament, przed którym cała wspólnota rozważała tajemnice radosne Różańca św., w których prosiła o to, by Bóg zechciał we wzorze Maryi ukazać wszystkim kobietom ich powołanie, by odczuwały radość ze wszystkiego, w czym spełnia się wola Boża. W tych rozważaniach nie zabrakło próśb, by Maryja uczyła przyjmować z miłością każde życie i szanować je, by wszystkie sprawy, plany, radości i niepowodzenia oddawać Panu Bogu. Następnie uczestnicy Wieczernika wypraszali u Matki Najświętszej, by stawała przy wszystkich, którzy zagubili się, by skierowali swe kroki ku świątyni i uczynili ze swej duszy świątynię, ponieważ ten wieczór był zaczynem do rozpoczynających się ćwiczeń rekolekcyjnych przygotowujących na święta Wielkiej Nocy.

Po modlitewnym czuwaniu przed Chrystusem ukrytym w Hostii nastąpiło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie kustosz sanktuarium w Ostrożanach ks. dr Roman Szmurło złożył najlepsze życzenia wszystkim parafiankom, by wpatrywały się w swoją Patronkę – Niepokalaną.

Katarzyna Kryńska

Eucharystii w ostrożańskim sanktuarium przewodniczył ks. Tomasz Pełszyk

Znaczenie cierpienia w życiu człowieka-Wieczernik Maryjny

Znaczenie cierpienia w życiu człowieka

W sanktuarium Matki Bożej Ostrożańskiej 9 lutego odbył się kolejny Wieczernik Maryjny.

Tego dnia Eucharystii i rozważaniom przewodniczył ks. kan. dr Sławomir Mazur –prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie.

Głównym założeniem tego spotkania modlitewnego było zastanowienie się nad tym, co to znaczy być człowiekiem wiary, a co za tym idzie – co to znaczy zrozumieć cierpienie (o ile da się ono zrozumieć) i dlaczego człowiek cierpi? Tego wieczoru Maryja uczyła spotkania z cierpiącym Chrystusem. Uczestnicy starali się zrozumieć, co znaczy krzyż Jezusa Chrystusa w ich życiu. Ludzie wiary udają się do najlepszej z Matek, ponieważ wiedzą, że gdzie jest Matka, tam jest i Jej Syn. Przychodzą tu, by znaleźć pociechę, pokrzepienie i nadzieję, że za Jej pośrednictwem objawi się zbawcza moc Chrystusa.

Jak głosił sługa Boży kard. Stefan Wyszyński: „Maryja raz po raz ukazuje się na świecie, chce zaradzić cierpieniom i mękom ludzkim. Chce nam pomóc. A od nas oczekuje, abyśmy przy Niej stanęli i razem z Nią czuwali. Abyśmy wspierali Ją w wypełnianiu zadania, jakie ma w rodzinie ludzkiej do spełnienia”.

Wierni zawierzali Maryi cały świat pełen różnorodnego cierpienia. Cierpienia spowodowanego chorobą, brakiem pracy, niemożliwością osiągnięcia swych planów, opuszczeniem przez bliskich. Dla przeciętnego człowieka cierpienie to zło, które odbiera chęć do życia, dla innych zaś – to doświadczenie życiowe, jeszcze inni twierdzą, że świat, w którym żyjemy, jest pełen egoizmu, kataklizmów, wojen, niepokoi. Dlatego stawiamy pytanie: Dlaczego życie jest związane z cierpieniem?

Ksiądz Sławomir, chcąc choć po części odpowiedzieć na postawione pytanie, przytoczył przypowieść ze Starego Testamentu o Hiobie, który miał rodzinę, żył w dostatku i wszelkim dobrobycie, aż pewnego dnia napadły na niego nieprzyjazne plemiona i stracił wszystko. Został sam z żoną, w dodatku naznaczony trądem. Mimo tych doświadczeń nadal był wierny Bogu. Dlatego Bóg daje mu drugą szansę (dzieci, majątek).

Bóg nie cieszy się z cierpienia ludzi, wręcz przeciwnie – posłał na ziemię swego Syna, który większość życia poświecił chorym i cierpiącym, uzdrawiał tych, którzy stanęli na Jego drodze i wierzyli w Jego cuda. Niektórzy uważają, że cierpienie jest karą za popełnione grzechy. Niekoniecznie musi tak być, choć czasem tak bywa. Na podstawie wielu przykładów należy podkreślić, że cierpienie jest ściśle związane z miłością. Ta miłość okazuje się w trudzie, wysiłkach, zmartwieniach związanych z problemami bliskich, w cierpieniu spowodowanym bólami porodowymi, za którymi idzie największa miłość i radość z narodzin dziecka. Często człowiek, uciekając przed cierpieniem, myśli o tym, co ludzkie.

„Największym dowodem na to, że miłość ma ścisły związek z cierpieniem, jest miłość Boga do człowieka. W tym miejscu należy przytoczyć fakty związane z cierpieniem samego Jezusa Chrystusa: drogę krzyżową, związane z nią upokorzenia, udręczenia, a w rezultacie śmierć. Dzięki wcieleniu Syna Człowieczego możemy poznać, co to znaczy krzyż Chrystusa w naszym życiu, ponieważ Jezus przez miłość przezwyciężył cierpienie i przybliżył jego sens. Dlatego więc człowiek wierzący znosi cierpienie z cierpliwością, z miłością ku Bogu. Wypełniając wolę Boga, łatwiej jest zrozumieć cierpienie, które oczyszcza, powoduje, że nabiera się dystansu do wartości tego świata, które przebacza, uczy człowieka wychowywać, które mówi, że wszystko, co ma jakąkolwiek wartość, związane jest z cierpieniem. Człowiek cierpiący powinien się otworzyć na łaskę Boga, na Jego wolę” – głosił ks. Mazur.

Przed wizerunkiem Maryi zgromadzeni na Wieczerniku dziękowali za doświadczone cierpienia, jak również za to, że mogli niejednokrotnie odnaleźć się w otoczeniu cierpiących, przyjść im z pomocą. Po skończonej Eucharystii nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu i miała miejsce adoracja.

Rozważaliśmy tajemnice bolesne Różańca św., prosząc o zrozumienie cierpienia dla wszystkich, którzy go doświadczają w swoim życiu. Pragnęliśmy być razem z Maryją. To Ona była cały czas obecna w czasie męki swego Syna, dlatego w modlitwie prosiliśmy Ją, by wstawiała się za każdym z nas, który pragnie uczestniczyć w cierpieniu swoich bliskich, by zawsze mógł powiedzieć jak Maryja: „Oto Ja, służebnica Pana mojego...”. U Matki Ostrożańskiej wypraszano również łaski zdrowia, pocieszenia dla siebie, bliskich, którzy prosili o modlitwę, dla tych, którzy odwrócili się od Kościoła przez chorobę, by dzięki wstawiennictwu Maryi odnaleźli drogę do domu Ojca. W czasie tych rozważań w modlitewny nastrój wprowadzała zgromadzonych schola ostrożańska.

Na zakończenie Ksiądz Prefekt udzielił wszystkim indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Katarzyna Kryńska

Pójdźcie za Mną-Wieczernik Maryjny

Pójdźcie za Mną

 

W sanktuarium Matki Bożej w Ostrożanach w drugą sobotę miesiąca, a więc 12 stycznia, po raz pierwszy w tym roku odbył się Wieczernik Maryjny. Od tego też czasu (na prośbę wielu diecezjan) spotkanie to zostało przeniesione z 27. dnia każdego miesiąca na drugą sobotę na godziny wieczorne. Wcześniej Pasterz naszej diecezji bp Antoni Dydycz wystąpił z apelem, by w każdą drugą sobotę miesiąca modlić się o dobre i liczne powołania do stanu kapłańskiego i zakonnego. Dlatego też na pierwszym sobotnim Wieczerniku w szczególny sposób modlono się właśnie w tej intencji.

Tego dnia Mszy św. przewodniczył ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie ks. dr Jarosław Przeździecki. W liturgii na ten dzień św. Jan Apostoł

w pierwszym liście mówi, że ufność, którą pokładamy w Synu Bożym, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb, o ile taka jest Jego wola.

W homilii ks. Przeździecki głosił, że Bóg każdego powołuje do różnych funkcji, każdego woła po imieniu. Oznacza to, że nas kocha. Szczególną misję do spełnienia mają ci, których Bóg powołuje do kapłaństwa i stanu zakonnego. Żeby młody człowiek pozytywnie odczytał swoje powołanie, musi przejść kolejne fazy – głosił Ojciec duchowny. Pierwsza z nich to zasiane przez Boga ziarno. Zależnie od tego, czy zostanie przyjęte z miłością, czy też odrzucone, taki będzie wynik powołania. Drugą fazą jest wzrastanie. Ziarno zasiane spotyka „dobrych towarzyszy”, ale też są środowiska jemu przeciwne. Ważnym etapem jest przykład. Przykład księży, przyjaciół, rodziny oraz obowiązujące w niej tradycje ściśle związane z obrzędami naszej wiary. Ostateczną fazą jest decyzja.

Po skończonej Eucharystii nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu i miała miejsce adoracja. W szczególny sposób została zawierzona przez serce Maryi sprawa powołań. Wszystkie prośby i dziękczynienia zostały przedstawione Jezusowi przez pośrednictwo Matki Bożej Ostrożańskiej w modlitwie różańcowej. Następnie została odmówiona modlitwa za przygotowujących się do kapłaństwa i życia zakonnego. W dalszej kolejności wierni wysłuchali słów Chrystusa z Ewangelii według św. Łukasza (5, 1-11). Cudowny połów staje się symbolem przyszłego apostolstwa, do którego Jezus powołuje Piotra i jego towarzyszy. Zgromadzeni dziękowali Jezusowi za dar miłości, za to, że zachęca ludzi, by wypłynęli na głębię, by nie bali się poświęcać swego życia Chrystusowi i prosili o siłę, by tak jak Szymon Piotr z odwagą potrafili zostawić swe „łodzie” i iść za Nim.

Na koniec Ksiądz Jarosław udzielił osobistego błogosławieństwa jako znak miłości Bożej, która każdego wzywa po imieniu.

Katarzyna Kryńska

Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem

Wizytacja kanoniczna w Ostrożanach

Wizytacja kanoniczna w Ostrożanach

          W dniach 10 -11 grudnia w parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrożanach odbyła się wizytacja kanoniczna. Przyjazd Ks. Biskupa poprzedzony był przygotowaniem duchownym parafian poprzez rekolekcje adwentowe, które przeprowadził ks. Krzysztof Kisielewicz. Pierwszego dnia wizyty już o godz. 8.30 delegacja oraz straż pożarna oczekiwała na przyjazd Jego Ekscelencji Biskupa Antoniego Dydycza na trasie z Drohiczyna do Ostrożan, gdzie państwo Jacek i Teresa Kryńscy ze Smarklic powitali Najdostojniejszego Pasterza chlebem i solą. Mimo trudności technicznych eskorta straży pożarnej zaprowadziła Dostojnego Gościa do Zespołu Szkół Rolniczych im. Wincentego Witosa w Ostrożanach. Tam oczekiwał już samorząd uczniowski, grono pedagogiczne oraz ks. Proboszcz Roman Szmurło. Po powitaniu Arcypasterza młodzież wystawiła przedstawienie nawiązujące do Bożego Narodzenia. Następnie Ks. Biskup udał się do szkoły podstawowej. Dzieci zademonstrowały program ożywiający, mimo, iż mówił o śmierci.. W dalszej kolejności przybył do świątyni, skąd wraz z ludem udał się na cmentarz grzebalny. Ta procesja była wyrazem naszej wiary w Zmartwychwstanie. Odpowiadając na artykuł ze Składu Apostolskiego,, wierzę w świętych obcowanie” został on przez nas wprowadzony w czyn. Na cmentarzu w pięciu stacjach objęliśmy modlitwą papieży, biskupów, księży, dobrodziejów, wychowawców, rodziców, krewnych, tych, którzy oddali swoje życie za wolność, oraz wszystkich wiernych zmarłych szczególnie tych, którzy odeszli od nas w czasie od ostatniej wizytacji. Przy ostatniej stacji Jego Ekscelęcja zwrócił uwagę na to, by dzieci uczestniczyły w takich obrzędach, to w przyszłości też będą pamiętały o zmarłych. Mówił też, że krzyże na cmentarzu to testamenty zmarłych, wyrazy wiary w Chrystusa i w Zmartwychwstanie, a skoro tak, to nasza wiara ma sens, podobnie jak mając nadzieję wierzymy, że będziemy uczestniczyć w chwale Zmartwychwstania. Z cmentarza wróciliśmy do kościoła, gdzie dzieci, młodzież, osoby dorosłe gorąco przywitały Dostojnego Gościa. Następnie ks. Proboszcz zdał sprawozdanie z życia parafii i poprosił Ks.Biskupa o przewodniczenie Mszy św. W homilii Arcypasterz nawiązując do pierwszego czytania, porównał głód pierwszych rodziców z naszym głodem adwentowym, głodem oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa, który w pełni ten głód zaspokoi. Również drugie czytanie uczy nas, że człowiek, żeby mógł znaleźć siły pójścia za prawdą musi najpierw uwolnić się od własnych słabości. Ks. Biskup wspomniał również, że to właśnie 10 grudnia obchodzimy rocznicę konsekracji Domku Loretańskiego. Przedstawił powstanie Domku, który przypomina to wszystko, co działo się w Nazarecie i gdzie powstała litania loretańska. Głosił dalej,, tam, gdzie jest miejsce dla Matki i dla Jezusa, to i nie zabraknie dla nas sił byśmy mogli rozwijać się, dojrzewać, żeby nasze serca i umysły ubogacały się tym, co będzie świadczyło o wrażliwości i naprawdę i na dobro, co będzie nas przygotowywało na spotkanie z Jezusem Chrystusem.

            Tego dnia za Pasterzem do naszego sanktuarium przybyli księża: ks. mag Mieczysław Onyśk- dziekan naszego dekanatu, ks. dr Stanisław Ulaczyk- proboszcz parafii katedralnej w Drohiczynie, ks. Jarosław Redosz – sekretarz Ks. Biskupa oraz ks. mag Antoni Klukowski- obecny wikariusz parafii Knychówek.

            Drugi a zarazem ostatni dzień wizytacji rozpoczął się o godzinie 9.00, w Szkole Podstawowej w Stadnikach[Filia Szkoły w Grodzisku]. Również tu życie religijno- kulturowe jest obecne i daje o sobie znać. Dostojnego Gościa przywitały dzieci śpiewem,, witamy Cię alleluja...’’a po nich pani dyrektor z Grodziska. Następnie dzieci przedstawiły jasełka i wszyscy przełamali się opłatkiem. Tu też Ks. Biskupowi towarzyszyła miejscowa straż pożarna. Kolejnym etapem wizytacji było odwiedzenie ośrodka zdrowia w Ostrożanach, gdzie spotkał się z pracownikami służby zdrowia. O godzinie 11.00 Arcypasterz spotkał się z radą parafialną. Od. godziny 11.30 rozmodlony lud na czele z Apostolatem Maryjnym i Kółkami Różańcowymi oczekiwał na swego Pasterza. W samo południe rozpoczęła się Msza św. wieńcząca wizytację. Również tego dnia Eucharystii przewodniczył i Słowo Boże wygłosił Ks. Biskup Antoni Pacyfik Dydycza. Tego dnia swą obecnością zaszczycili nas księża: ks. J. Redosz, który koncelebrował Mszę św. w intencji o zdrowie i udany zabieg dla taty ks. M. Onyśka, obecny był również dyrektor niedzieli ks. Dariusz Frydrych, ks. Tadeusz Krakówko proboszcz z Miłkowic, ks. Marian Dobrowolski proboszcz ze Skrzeszewa, oraz ks. Aleksandro Barbieri.

W homilii tego dnia zastanawialiśmy się nad sensem życia. Prorok Izajasz ukazując czasy Mesjańskie jest pełen mocy poszukuje porównań, że przyjście na świat Jezusa da nam lepiej spostrzegać sens życia. Jezus , aby zaczęły wypełniać się proroctwa daje nam przykłady jak mamy żyć , by móc uczestniczyć w historii Zbawienia. Refleksja nad sensem życia rodzi pytanie o cnotę nadziei .Ta nadzieja głosił Ks. Biskup ma swoją twarz , swoje imię ,tą Nadzieją jest Jezus Chrystus .Dlatego, że przyszedł na ziemię i jest z nami w kościele w każdej Mszy św. On jest Droga, Prawdą i Życiem, a Maryja nasza Ostrożańska niech będzie dla nas przykładem, jak mamy odkrywać wielkość, piękno i życzliwość.

            Po zakończonej Mszy św. delegacje dzieci, młodzieży, osób dorosłych podziękowały Jego Ekscelencji za przejawy pasterskiej miłości , za Apostolska posługę, za wygłoszone Słowo Boże. Ostatnie słowa wdzięczności należały oczywiście do ks. Proboszcza Romana Szmurło w których podziękował za wsparcie pasterskim słowem i ojcowskie rady.

            Na koniec Ks. Biskup zawierzył wszystkie sprawy i nas wszystkich najlepszej z Matek przed cudownym obrazem Matki Bożej Ostrożańskiej, prosząc, by pomagała nam przygotować się na kolejne święta Bożego Narodzenia,, bo Chrystus rodzi się tam, gdzie człowiek chce odbudować Boży obraz i Boże podobieństwo wszczepione podczas aktu stworzenia”.

                                   Katarzyna Kryńska

Dzieci również miały swój wkład w przyjęcie Dostojnego Gościa. Specjalnie na tę okazję wykazały się zdolnościami aktorskimi.

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy..."-Wieczernik Maryjny

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy...”

27 listopada w ostrożańskim sanktuarium odbył się kolejny Wieczernik Maryjny. Przybyliśmy do naszej najlepszej Matki, by za Jej pośrednictwem przedstawić Bogu to wszystko, co nas boli, nęka, dręczy. W sposób szczególny zawierzaliśmy Maryi tych, którzy w jakikolwiek sposób są uzależnieni.

Głównym punktem naszego nabożeństwa była Msza św., której przewodniczył proboszcz ks. dr Roman Szmurło. Po niej odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Uwielbialiśmy Jezusa ukrytego pod postacią chleba. Chwaliliśmy Go całym sercem, przedstawiając Mu całą naszą nędzę, nasze słabości, niedoskonałości i naszą złośliwość. Prosiliśmy o zmiłowanie nad tymi, którzy nadużywają alkoholu, by Bóg uwolnił ich od zgubnych skutków tej słabości, dał siłę i moc do powstania. Modliliśmy się pieśniami i rozważaliśmy tajemnice różańcowe części bolesnej, podążając za Jezusem po drogach Jerozolimy, od Ogrójca aż po Kalwarię.

W pierwszej tajemnicy ogarnęliśmy modlitwą tych wszystkich, którzy mają w swych domach alkoholików lub bliskie osoby nadużywające alkoholu, aby nigdy nie tracili nadziei w sens nieustannej modlitwy i żyli słowem Pana. Przedstawiliśmy też Bogu tych wszystkich, którzy odeszli do wieczności bez sakramentów św., by okazał im swe miłosierdzie. W drugiej tajemnicy, wpatrując się w głębokie rany Chrystusa, zdobyliśmy się na bardziej doskonałą skruchę. Wyrażaliśmy żal za grzechy, wołając: „Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami”. Przez trzecią tajemnicę dostrzegliśmy to, że wspomnienia grzechów jak ciernie wbijają się w nasze sumienia. Zrozumieliśmy, że te kolce możemy usunąć, przynosząc ulgę Jezusowi i nam samym, przez wytrwałe wypełnianie postanowienia poprawy. Przepraszaliśmy za wszelkie kolce pijaństwa i za grzechy, które były ich rezultatem. Tę tajemnicę prowadzili mężczyźni, którzy kiedyś zbłądzili, ale powstali i są blisko Chrystusa. W dalszej części Różańca prosiliśmy o siłę i odwagę do szczerego wyznania grzechów w sakramencie pokuty dla nas i tych wszystkich, którzy uciszyli już swoje sumienia.

W ostatniej tajemnicy bolesnej Jan dostał od Jezusa Matkę, Ona umiłowanego ucznia. Jezus o nas też nie zapomniał, my otrzymaliśmy możliwość zadośćuczynienia za nasze grzechy. Dzięki temu możemy mówić do Boga: „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata”. Przepraszaliśmy Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie za ludzi uzależnionych, bo oni często nie są w stanie jeszcze przepraszać, żyjąc w upojeniu alkoholowym, głodzie narkotykowym czy innych uzależnieniach. Naszej Matce zostały też przedstawione prośby wcześniej spisane na kartkach.

Następnym punktem naszego modlitewnego spotkania było indywidualne błogosławieństwo, które daje nam siłę do wytrwania w dobru, bowiem Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Po błogosławieństwie indywidualnym Pan Jezus błogosławił nam ukryty w Najświętszym Sakramencie. Podchodził do każdego, nad każdym się pochylał, a my z wiarą przyjmowaliśmy Jego obecność, aby przemieniał nasze serca. Tego dnia na ołtarzu została wyłożona Księga Trzeźwości, w której to od 15 lat nie było żadnego wpisu. Nasz duszpasterz jako pierwszy wpisał się, by złożyć ofiarę, że na czas pasterzowania w naszej parafii nie spróbuje żadnego alkoholu. W ślad za nim również inni uczestnicy wpisali się do księgi za tych wszystkich, którzy obrażają Boga przez nałogi, a szczególnie pijaństwo.

 

Katarzyna Kryńska


ks. Roman